Wypowiedzi Klientów

(...) Pieniądze zainwestowanę w te usługi to jedna z najepszych inwestycji w mojej firmie, to inwestycja w odpowiednich ludzi (...)

Arkada Budownictwo

 

(...) Rekomendujemy "Psychodiagnostykę" jako skuteczne i rzetelne wsparcie procesów rekrutacji i selekcji pracowników (...)

Partner XXI Sp. z o.o.

 

(...) Badania są wykonywane z dużym zaanagażowaniem i zrozumieniem potrzeb spółki. Wyniki badań są bardzo pomocne w procesie zarządzania kadrami (...)

Akademia Uśmiechu/ Eduservice

 

+więcej

Facebook - Lubię to!
Promocja BAD_REK

Do prowadzonych przez nas procesów rekrutacji dodajemy bezpłatne badanie kandydatów testami psychologicznymi!

 

+więcej

Aktualności
A A A

Jak ukraść autostradę?

Pan Wiesław Ziobro, dziennikarz Dziennika Polskiego, poprosił nas o komentarz dotyczący opisywanych przez niego kradzieży na budowach autostrad dokonywanych przez pracowników. Fragmenty naszego komentarza zostały wykorzystane w artykule pt. „Jak ukraść autostradę? Co znika z budowy?” opublikowanym w Magazynie Piątek (z dnia 14.10.2011).

 

Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Myślę, że w takich sytuacjach możemy wyróżnić przynajmniej trzy kategorie pracowników-sprawców kradzieży.

Część kradzieży dokonywana jest przez osoby dla których praca jest jedynie przykrywką dla przestępczej działalności. Są to osoby zdecydowane działać dla własnej korzyści a na szkodę pracodawcy. Aktywnie poszukują możliwości defraudacji, swoje czyny szczegółowo planują, korzystają z wsparcia osób z zewnątrz organizacji.

Drugą grupą są osoby o niskich standardach moralnych, które nie cenią uczciwości i którym z dużą łatwością przychodzą nieuczciwe zachowania – kiedy ryzyko wykrycia kradzieży będą oceniać jako niskie („nikt tego nie zauważy”) i/lub też ewentualna kara za planowany czyn nie będzie się im wydawać dotkliwa („jeśli mnie za to wyrzucą, szybko znajdę nową pracę”) bez skrupułów będą „korzystać z okazji”.

Trzecią, najliczniejszą grupą są osoby, które uważają się za rzetelne i uczciwe, ale… w sytuacjach pokusy mogą ulec zewnętrznym uwarunkowaniom (np. połączenie trudności ze spłatą kredytu z możliwością łatwego i niezauważalnego dla innych sięgnięcia po własność firmy, którą łatwo sprzedać) i stać się sprawcami nieuczciwych zachowań. Niezgodność pomiędzy naruszaniem norm a obrazem siebie jako osoby prawej i uczciwej będzie u tych osób łagodzona za pomocą racjonalizacji, których niestety specyfika wielkich budów wydaje się podsuwać wiele. Mogą więc kwestionować ofiarę kradzieży („to jakieś konsorcjum, które zatrudnia firmę, która zatrudnia firmę, która… mnie zatrudnia”) i jej krzywdę („przy tak ogromnej ilości materiałów, firma nawet nie odczuje straty tych kilku sztuk, które zabrałem”) a także próbować zmienić znaczenie niemoralnego zachowania poprzez wskazanie „braterstwa w grzechu” („wszyscy coś wynoszą, tylko ja mam być frajerem?”), itp.

Mechanizm obrony pozytywnej koncepcji siebie poprzez samousprawiedliwienia jest powszechny a jednocześnie bardzo niebezpieczny, ponieważ w spirali działania, usprawiedliwienia tego działania i dalszego działania osłabia intensywność postaw jednostek wobec norm i wartości – „uczciwy” pracownik przekracza kolejne granice i podejmuje się coraz bardziej nieetycznych zachowań.

 

Niestety wielkie budowy są olbrzymimi przedsięwzięciami w których odpowiedzialność rozmywa się na kolejnych poziomach podwykonawstwa. Zarządzanie zasobami ludzkimi ogranicza się tutaj najczęściej do zapewniania rąk do pracy. Jakichkolwiek rąk do pracy. Dlatego procedury rekrutacyjne o które pan pyta nie uwzględniają dodatkowego kosztu jakim musiałyby być prowadzone przez specjalistów próby wyeliminowania kandydatów, którzy z dużym prawdopodobieństwem mogą zachowywać się nieuczciwie (testy osobowości, jawne testy uczciwości, specjalnie skonstruowane wywiady, prześwietlanie kandydata, np. weryfikacja referencji, itp.) a brygadziści i kierownicy nie zajmują się rozpoznawaniem i eliminowaniem z pracy osób, które dopuszczają się defraudacji.

 

Dodajmy do tego modelowanie szkodliwych dla firmy zachowań przez nowych pracowników ("nowi" przejmują postawy, które obserwują u starszych stażem pracowników) oraz presję grupy (dopuszczający się nieuczciwych zachowań pracownicy wywierają presję na współudział w przestępczym procederze osób, które chciałyby pozostać jedynie biernymi obserwatorami) i mamy to, co nazywa pan „masowymi kradzieżami”.

 

Czy można coś z tym zrobić? Firmy mogą tworzyć kompleksowe, uwzględniające ich specyfikę, programy zarządzania ryzykiem szkodliwych dla organizacji działań pracowników.

Powinny one obejmować przynajmniej 3 obszary praktycznych działań:

 

  • eliminowanie w procesie rekrutacji osób, które ze względu na postawy lub przeszłe doświadczenia stwarzają duże ryzyko nieuczciwego zachowania
  • monitoring pracowników (eliminowanie sytuacji pokusy nieuczciwego zachowania) oraz
  • poszukiwanie przypadków defraudacji i korupcji; zakłada szkolenie kierowników wszystkich szczebli zarządzania w rozpoznawaniu sygnałów ostrzegawczych szkodliwych dla firmy praktyk oraz reagowaniu w sytuacji ich wykrycia.