Wypowiedzi Klientów

(...) Badania rekrutacyjne w pełni spełniły nasze oczekiwania.

NASK Dyżurnet.pl

 

(...) Polecamy firmę "Psychodiagnostyka" jako kompetentnego i solidnego wykonawcę badań psychologicznych kandydatów na pracowników.

Mitsubishi Motors

 

(...) Wyniki badań rekrutacyjnych – patrząc z perspektywy czasu – okazywały się trafne i bardzo pomocne w podejmowaniu decyzji kadrowych, dlatego polecamy „Psychodiagnostykę” jako wartościowe wsparcie procesów rekrutacji i selekcji pracowników.

Babka Medica

 

(...) Pieniądze zainwestowanę w te usługi to jedna z najepszych inwestycji w mojej firmie, to inwestycja w odpowiednich ludzi (...)

Arkada Budownictwo

 

(...) Rekomendujemy "Psychodiagnostykę" jako skuteczne i rzetelne wsparcie procesów rekrutacji i selekcji pracowników (...)

Partner XXI Sp. z o.o.

 

(...) Badania są wykonywane z dużym zaanagażowaniem i zrozumieniem potrzeb spółki. Wyniki badań są bardzo pomocne w procesie zarządzania kadrami (...)

Akademia Uśmiechu/ Eduservice

 

+więcej

Facebook - Lubię to!
Newsletter
Po wpisaniu adresu będziesz powiadamiany o nowościach.
Aktualności
  • 2016-11-07 10:44

    Artykuł "Dobra zasada ograniczonego zaufania" w Newsweek PSYCHOLOGIA

    W nowym numerze Newsweek EXTRA PSYCHOLOGIA (nr 7/2016) został opublikowany artykuł Wojciecha Wyplera pt. "Dobra zasada ograniczonego zaufania" poruszający problem nieuczciwych zachowań w relacji pracownik - pracodawca. Zapraszamy do lektury!

  • 2016-09-16 10:22

    "Anatomia zdrady" w Polsat News 2

    Informacja wydawcy programu "Prawy do lewego, lewy do prawego":

     

    15 września 2016. Afera warszawska zatacza coraz szersze kręgi. O mapie stołecznej reprywatyzacji opowiada Jan Śpiewak ze stowarzyszenia "Miasto Jest Nasze". W drugiej części programu o tym, skąd się bierze niewierność i czy da się przed nią obronić. Gościem Witolda Jurasza jest Wojciech Wypler, ekspert psychologii kłamstwa, autor „Anatomii zdrady".

  • 2016-08-23 17:27

    Anatomia zdrady

    14 września to data premiery wydawniczej książki Wojciecha Wyplera pt. "Anatomia zdrady". Książka ukazuje się nakładem MUZA SA.

     

    Fragment opisu wydawcy: „Anatomia zdrady” Wojciecha Wyplera jest książką poruszającą temat zdrady i kłamstwa w związku, zarówno partnerskim, jak i przyjacielskim, czy rodzinie.  To pozycja szczególna, bowiem autor jest psychologiem, specjalistą od psychologii kłamstwa. Szkolił między innymi agentów służb specjalnych, a więc zawodowych kłamców, aby w sposób wiarygodny potrafili przybierać fałszywą tożsamość.

  • 2016-05-04 14:06

    Raport firmy MBC Smart: REKRUTACJA I RYNEK PRACY 2016. Na co warto zwrócić uwagę w tym roku?

    Niniejszy raport ma za zadanie pokazać prognozę sytuacji na rynku pracy w 2016 roku...

  • 2016-04-18 08:39

    Między bezpieczeństwem a wolnością

    W dniach 21-22 kwietnia 2016 r. w Warszawie odbędzie się organizowana przez Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW konferencja pt. Między bezpieczeństwem a wolnością. Profilaktyka społeczna jako zadanie polityk publicznych...

  • 2015-09-02 09:06

    Interdyscyplinarna konferencja „Gospodarka i Społeczeństwo”

    W dniach 24-25 września 2015 r. w Łodzi odbędzie się organizowana przez Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego interdyscyplinarna konferencja „Gospodarka i Społeczeństwo”.

  • 2015-04-08 09:43

    XIX Międzynarodowa Konferencja. Etyka w życiu gospodarczym.

    W dniach 7-8 maja 2015 r. w Łodzi odbędzie się organizowana przez Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego XIX edycja konferencji „Etyka w życiu gospodarczym”.

A A A

Jak ukraść autostradę?

Pan Wiesław Ziobro, dziennikarz Dziennika Polskiego, poprosił nas o komentarz dotyczący opisywanych przez niego kradzieży na budowach autostrad dokonywanych przez pracowników. Fragmenty naszego komentarza zostały wykorzystane w artykule pt. „Jak ukraść autostradę? Co znika z budowy?” opublikowanym w Magazynie Piątek (z dnia 14.10.2011).

 

Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Myślę, że w takich sytuacjach możemy wyróżnić przynajmniej trzy kategorie pracowników-sprawców kradzieży.

Część kradzieży dokonywana jest przez osoby dla których praca jest jedynie przykrywką dla przestępczej działalności. Są to osoby zdecydowane działać dla własnej korzyści a na szkodę pracodawcy. Aktywnie poszukują możliwości defraudacji, swoje czyny szczegółowo planują, korzystają z wsparcia osób z zewnątrz organizacji.

Drugą grupą są osoby o niskich standardach moralnych, które nie cenią uczciwości i którym z dużą łatwością przychodzą nieuczciwe zachowania – kiedy ryzyko wykrycia kradzieży będą oceniać jako niskie („nikt tego nie zauważy”) i/lub też ewentualna kara za planowany czyn nie będzie się im wydawać dotkliwa („jeśli mnie za to wyrzucą, szybko znajdę nową pracę”) bez skrupułów będą „korzystać z okazji”.

Trzecią, najliczniejszą grupą są osoby, które uważają się za rzetelne i uczciwe, ale… w sytuacjach pokusy mogą ulec zewnętrznym uwarunkowaniom (np. połączenie trudności ze spłatą kredytu z możliwością łatwego i niezauważalnego dla innych sięgnięcia po własność firmy, którą łatwo sprzedać) i stać się sprawcami nieuczciwych zachowań. Niezgodność pomiędzy naruszaniem norm a obrazem siebie jako osoby prawej i uczciwej będzie u tych osób łagodzona za pomocą racjonalizacji, których niestety specyfika wielkich budów wydaje się podsuwać wiele. Mogą więc kwestionować ofiarę kradzieży („to jakieś konsorcjum, które zatrudnia firmę, która zatrudnia firmę, która… mnie zatrudnia”) i jej krzywdę („przy tak ogromnej ilości materiałów, firma nawet nie odczuje straty tych kilku sztuk, które zabrałem”) a także próbować zmienić znaczenie niemoralnego zachowania poprzez wskazanie „braterstwa w grzechu” („wszyscy coś wynoszą, tylko ja mam być frajerem?”), itp.

Mechanizm obrony pozytywnej koncepcji siebie poprzez samousprawiedliwienia jest powszechny a jednocześnie bardzo niebezpieczny, ponieważ w spirali działania, usprawiedliwienia tego działania i dalszego działania osłabia intensywność postaw jednostek wobec norm i wartości – „uczciwy” pracownik przekracza kolejne granice i podejmuje się coraz bardziej nieetycznych zachowań.

 

Niestety wielkie budowy są olbrzymimi przedsięwzięciami w których odpowiedzialność rozmywa się na kolejnych poziomach podwykonawstwa. Zarządzanie zasobami ludzkimi ogranicza się tutaj najczęściej do zapewniania rąk do pracy. Jakichkolwiek rąk do pracy. Dlatego procedury rekrutacyjne o które pan pyta nie uwzględniają dodatkowego kosztu jakim musiałyby być prowadzone przez specjalistów próby wyeliminowania kandydatów, którzy z dużym prawdopodobieństwem mogą zachowywać się nieuczciwie (testy osobowości, jawne testy uczciwości, specjalnie skonstruowane wywiady, prześwietlanie kandydata, np. weryfikacja referencji, itp.) a brygadziści i kierownicy nie zajmują się rozpoznawaniem i eliminowaniem z pracy osób, które dopuszczają się defraudacji.

 

Dodajmy do tego modelowanie szkodliwych dla firmy zachowań przez nowych pracowników ("nowi" przejmują postawy, które obserwują u starszych stażem pracowników) oraz presję grupy (dopuszczający się nieuczciwych zachowań pracownicy wywierają presję na współudział w przestępczym procederze osób, które chciałyby pozostać jedynie biernymi obserwatorami) i mamy to, co nazywa pan „masowymi kradzieżami”.

 

Czy można coś z tym zrobić? Firmy mogą tworzyć kompleksowe, uwzględniające ich specyfikę, programy zarządzania ryzykiem szkodliwych dla organizacji działań pracowników.

Powinny one obejmować przynajmniej 3 obszary praktycznych działań:

 

  • eliminowanie w procesie rekrutacji osób, które ze względu na postawy lub przeszłe doświadczenia stwarzają duże ryzyko nieuczciwego zachowania
  • monitoring pracowników (eliminowanie sytuacji pokusy nieuczciwego zachowania) oraz
  • poszukiwanie przypadków defraudacji i korupcji; zakłada szkolenie kierowników wszystkich szczebli zarządzania w rozpoznawaniu sygnałów ostrzegawczych szkodliwych dla firmy praktyk oraz reagowaniu w sytuacji ich wykrycia.

 

Komentarze

Mukhtar

2015-12-30 12:31

Na szczęście w Polsce nie ma obowiązku płacenia takich sacmyh stawek malkontentom i obibokom co pracownikom zaangażowanym. I dyskryminacja nie ma tu nic do tego. Co więcej uważam, że należy dyskryminować płacowo gorzej pracujących, bo niby dlaczego mieliby zarabiać tyle samo co dobrze pracujący, tylko dlatego że mają taką samą nazwę stanowiska i staż pracy? []
Amit

2015-10-11 12:47

Myślę, że pracodawcy boją się osf3b z doświadczeniem w bieznsie, bo cechuje je duża niezależność. Praca w firmie wymaga jednak dużej dozy przystosowania się, im większa firma tym więcej. Obawy rekruterf3w mogą więc nawet nie mieć związku z oczekiwaniami finansowymi, a profilem osobowościowym, ktf3rego się obawiają.Angelika[]
Bojan

2015-10-11 12:38

witamwiec co w takim wypadku oipdwiedzoec?Gubie sie gdy zadaja takie dziwne pytania.Czy mozze w cv nie pisac ze byla to wlasna dzialalność gospodarcza tylko wpisac zwyczajnie stanowisko?prosze o podpowiedz.pozdarwiam[]