Wypowiedzi Klientów

(...) Pieniądze zainwestowanę w te usługi to jedna z najepszych inwestycji w mojej firmie, to inwestycja w odpowiednich ludzi (...)

Arkada Budownictwo

 

(...) Rekomendujemy "Psychodiagnostykę" jako skuteczne i rzetelne wsparcie procesów rekrutacji i selekcji pracowników (...)

Partner XXI Sp. z o.o.

 

(...) Badania są wykonywane z dużym zaanagażowaniem i zrozumieniem potrzeb spółki. Wyniki badań są bardzo pomocne w procesie zarządzania kadrami (...)

Akademia Uśmiechu/ Eduservice

 

+więcej

Facebook - Lubię to!
Promocja BAD_REK

Do prowadzonych przez nas procesów rekrutacji dodajemy bezpłatne badanie kandydatów testami psychologicznymi!

 

+więcej

Aktualności
A A A

Kradzieże i oszustwa w pracy. Oto grzechy Polaków.

Redaktor portalu Money.pl Maciej Miskiewicz poprosił nas o komentarz dotyczący opisywanych przez niego kradzieży i oszustw w pracy.

 

Fragmenty komentarza zostały wykorzystane w artykule pt. „Kradzieże i oszustwa w pracy. Oto grzechy Polaków.” opublikowanym na stronach Money.pl w dziale Raporty w grudniu 2011 r.

 

"Ośmieleni anonimowością, na internetowych forach przyznajemy się, że do domów wynosimy: koperty, markery, papierowe ręczniki, bandaże, baterie i worki na śmieci. Służbowy telefon i samochód służą do załatwiania prywatnych spraw. A gdy nie chce nam się pracować, idziemy na lewe zwolnienie. Polacy w pracy kradną i oszukują. Firmy tracą miliardy..."

 

- Z czego wynika pokusa działania na szkodę pracodawcy?

- Jak swoje postępowanie tłumaczą nieuczciwi pracownicy?

 

Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Według jednej z koncepcji (psychologia ewolucyjna) zachowania związane z oszukiwaniem (wprowadzanie w błąd, kłamstwa, podstępy) stanowiły dla naszych przodków tak istotną ogólną strategię poznawczą, że dobór naturalny zapisał ją w mózgu i dzisiaj możemy o niej myśleć jako o... wrodzonej!

Być może nasi oszukańczy przodkowie wyłudzali od swoich towarzyszy różne dobra. Podstępem przejmowali władzę w grupie. Kłamstwami zdobywali najbardziej atrakcyjnych i płodnych partnerów - dzięki czemu mieli większą liczbę potomstwa które przetrwało, niż ich bardziej naiwni i prostolinijni towarzysze. Ich kłamiące potomstwo również miało więcej dzieci, itd. aż do momentu w którym oszukańcze zdolności stały się charakterystyczne dla wszystkich przedstawicieli naszego gatunku.

 

Jeśli jednak nie chcemy widzieć człowieka jako urodzonego kłamcy możemy skupić się np. na procesach społecznego uczenia się. W procesach modelowania uczymy się zachowań, które obserwujemy u innych ludzi. Nasza skłonność do powtarzania tych zaobserwowanych zachowań rośnie, gdy widzimy, że zachowania te doprowadziły do pożądanego celu oraz uzyskały aprobatę społeczną - były akceptowane przez otoczenie.

Całkiem prozaicznym przykładem takiej sytuacji, jest ta w której nowy pracownik w pierwszych dniach swojej pracy obserwuje starszych stażem kolegów. Ci - mimo nieuczciwego zachowania - otrzymują wypłatę i cieszą się sympatią przełożonego. Jest bardzo prawdopodobne, że zacznie on funkcjonować w pracy w ten sam sposób.

Jeżeli w otoczeniu człowieka pojawiają się nieobojętne mu osoby osoby, które w nieuczciwy sposób osiągają swoje cele i budzą dodatkowo sympatię, podziw lub też zazdrość otoczenia, to prawdopodobieństwo naśladowania takiego zachowania niebezpiecznie rośnie.

 

Najciekawsze wydają mi się jednak próby wyjaśnienia dosyć powszechnej sytuacji w której osoby uważające się za rzetelne i uczciwe, dopuszczają się nieuczciwych zachowań… bez wystąpienia poczucia lęku czy wyrzutów sumienia i przy utrzymaniu pozytywnego obrazu siebie! Jak to jest możliwe?

Niezgodność pomiędzy naruszaniem norm a obrazem siebie jako osoby prawej i uczciwej będzie w takich sytuacjach łagodzona za pomocą racjonalizacji, których wytworzenie i przyjęcie za wiarygodne przychodzi automatycznie i z dużą łatwością.

W tym mechanizmie jednostka zachowuje się wbrew uznawanym przez siebie normom, których naruszanie - poprzez racjonalizacje - staje się dla niej dopuszczalne a nawet... konieczne!

Tak więc np. pracownik przyłapany na kopiowaniu i wynoszeniu z firmy poufnych danych, może podawać różnego rodzaju wytłumaczenia w które będzie wydawał się wierzyć:

 

  • kwestionowanie odpowiedzialności: np. "Nawet nie wiedziałem, że naruszam jakiś regulamin."
  • kwestionowanie szkody/ofiary: np. "Przecież nikt nie ucierpiał - dane nie wydostały się na zewnątrz. Zrobiłem tylko dodatkową kopię bezpieczeństwa na mój prywatny użytek."
  • potępianie potępiających: np. "Firma oszczędza na wszystkim. Nie mam nawet służbowego dysku do backupu danych."
  • odwołanie się do wyższych racji: np. "Utrzymuję rodzinę. Muszę mieć jakieś zabezpieczenie na wypadek, gdyby ktoś chciał mi coś niesłusznie zarzucić i pozbawić mnie pracy."

 

 

Link do artykułu na Money.pl: http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/,192,-1,967616.html

 

Inne nasze komentarze dla mediów: http://www.rekrutacja-selekcja.pl/wypowiedzi-dla-mediow,142.html