Katarzyna Długosz, dziennikarka Sukcesu, poprosiła nas o komentarz dotyczący opisywanych przez nią nieuczciwych zachowań pracowników.
Fragmenty naszego komentarza zostały wykorzystane w artykule pt. „Wróg we własnym biurze” opublikowanym w styczniowym numerze Sukcesu.
"Nieuczciwy pracownik jest dla firmy groźniejszy niż komputerowy wirus. Pomysłowość kanciarzy nie zna granic, a skala problemu to statystyczna zagadka. Dlaczego? Oszukani pracodawcy wstydzą się przyznać, że przegrali z oszustem..."
- Do jakiego stopnia można „prześwietlić” uczciwość potencjalnego pracownika w trakcie procesu rekrutacji?
Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Pracodawcy mogą podejmować próby eliminowania z procesu rekrutacji kandydatów, którzy ze względu na swoje postawy lub przeszłe doświadczenia stwarzają duże ryzyko nieuczciwego zachowania. Narzędziami, które mogą zostać do tego celu wykorzystane są specjalnie skonstruowane wywiady, jawne testy uczciwości, testy osobowości i prześwietlanie kandydata. Metody te zwykle wiążą się z koniecznością zatrudnienia wyspecjalizowanej firmy.
Jednak jedna z tych metod (notorycznie zaniedbywana przez większość firm!) jest dostępna praktycznie bez jakichkolwiek dodatkowych kosztów. Myślę o sprawdzaniu referencji, które w najprostszym wariancie polega na telefonicznym skontaktowaniu się z poprzednimi, bezpośrednimi przełożonymi kandydata, za jego zgodą i w celu uzyskania dodatkowych informacji o jego zawodowym funkcjonowaniu. Z naszych doświadczeń wynika, że najwięcej cennych informacji uzyskiwanych jest w przypadku, gdy z poprzednim przełożonym kandydata kontaktuje się osoba, której kandydat miałby w nowej pracy bezpośrednio podlegać a rozmowa prowadzona jest przy wykorzystaniu pytań otwartych oraz bez naciskania na uzyskanie zdecydowanej oceny pracownika.
- Na czym pokrótce polega takie badanie uczciwości pracownika podczas rekrutacji? Czym są „testy uczciwości”? Czy stosowanie takich testów w trakcie procesu rekrutacji może działać jako swoisty straszak na nieuczciwych kandydatów?
Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Kwestionariuszowe metody pomiaru uczciwości można podzielić na:
- Pomiary zorientowane na osobowość oraz
- Jawne testy uczciwości.
W pierwszym wypadku chodzi o kwestionariusze psychologiczne, które badają szerszy zakres zmiennych osobowościowych związanych z funkcjonowaniem zawodowym i nie są bezpośrednio ukierunkowane na pomiar uczciwości, natomiast umożliwiają badanie zmiennych z uczciwością związanych, takich jak sumienność, dostosowanie społeczne, itp.
Jawne testy uczciwości są kwestionariuszami w których pomiar w sposób otwarty i bezpośredni dotyczy przynajmniej dwóch następujących kwestii:
- Postawy badanego wobec kradzieży i innych nieuczciwych zachowań.
- Częstotliwości i liczby tego rodzaju zdarzeń w które badany sam był uwikłany.
Testy te mają stosunkowo prostą budowę i zawierają pytania dotyczące postaw kandydata wobec pracodawcy, prawa oraz różnego rodzaju nieetycznych zachowań. Ich wyniki pozwalają na ocenę zagrożeń dotyczących m.in. nieprawdomówności, braku troski o mienie firmy, niecierpliwości i agresji wobec klientów, przystawania na propozycje łapówkarskie, nieprzestrzegania regulaminów, norm i zasad obowiązujących wewnątrz organizacji, a także wykonywania pracy pod wpływem alkoholu i/ lub narkotyków przez potencjalnych przyszłych pracowników.
Testy uczciwości zawierają oczywiście dodatkowe wskaźniki i skale (popularnie zwane „skalami kłamstwa”), które umożliwiają kontrolowanie tendencji kandydatów do przedstawiania siebie w korzystnym świetle.
Testy uczciwości są rekomendowane jako jeden z elementów zarządzania ryzykiem związanym z czynnikiem ludzkim w organizacjach.
Poza swoją główną, selekcyjną funkcją testy uczciwości mogą pełnić także rolę wychowawczą i prewencyjną poprzez informowanie kandydatów i pracowników o wysokich standardach etycznych przestrzeganych w danej organizacji, a także uwrażliwianie pracowników na nieuczciwe i nieetyczne zachowania innych.
- Po zatrudnieniu danej osoby - czy pracodawca może sobie jakoś „wychować” pracownika? Sprawić, że nie posunie się do nieuczciwych praktyk wobec firmy? Czy każdego pracownika da się „wychować”? Czy próba niejako nauczenia lojalności wobec firmy w ogóle ma sens, czy to jest kwestia zupełnie indywidualna: albo ktoś jest uczciwy i nic tego nie zmieni, albo jest nieuczciwy i choćby pracodawca nie wiem jak się starał to i tak zostanie pokrzywdzony?
Wojciech Wypler, Psychodiagnostyka: Mówiliśmy wcześniej o narzędziach, które mogą na wejściu do organizacji ograniczać ryzyko zatrudniania osób, które z dużym prawdopodobieństwem mogą zachowywać się nieuczciwie. Ważne jest również dołożenie starań, aby wyeliminować ze środowiska pracy pokusy - okazje do łatwego i niezauważalnego dla innych (pracodawcy, innych pracowników, klientów) nieuczciwego zachowania. Tutaj znajduje się miejsce na systemy kontroli dostępu, telewizji przemysłowej, monitorowania pojazdów służbowych, czasu spędzanego w Internecie, itp.
Niestety często będzie to nadal niewystarczające.
Dlatego trzecim elementem systemu obrony organizacji przed szkodliwym dla firmy działaniem pracowników powinno być aktywne poszukiwanie przypadków nadużyć i defraudacji. Informacje o wykrytych lukach powinny być niezwłocznie wykorzystywane do wzmacniania odporności organizacji.
Wykryte przypadki nieuczciwości pracowników powinny być szybko i konsekwentnie, adekwatnie do swojej szkodliwości dla firmy, karane oraz piętnowane - informacja o braku tolerancji dla określonych zachowań powinna skutecznie docierać do innych pracowników.
Tak więc programy zarządzania ryzykiem szkodliwych dla organizacji działań pracowników powinny obejmować przynajmniej 3 obszary praktycznych działań:
- Eliminowanie w procesie rekrutacji osób, które ze względu na postawy lub przeszłe doświadczenia stwarzają duże ryzyko nieuczciwego zachowania.
- Monitoring pracowników (eliminowanie sytuacji pokusy nieuczciwego zachowania) oraz
- Poszukiwanie przypadków defraudacji i korupcji; zakłada szkolenie kierowników wszystkich szczebli zarządzania w rozpoznawaniu sygnałów ostrzegawczych szkodliwych dla firmy praktyk oraz reagowaniu w sytuacji ich wykrycia.
Niestety raporty firm doradczych przygotowywane na podstawie audytów pokazują, że firmy ignorują sygnały ostrzegawcze wskazujące na możliwość występowania nadużyć a nawet jeśli te zostaną wykryte a sprawcy ukarani - firmy niechętnie komunikują wewnątrz organizacji, że nadużycia miały miejsce.
Od kilku lat wśród naszych klientów i uczestników naszych szkoleń staramy się promować kilka sprawdzonych zasad "wychowywania" pracowników do uczciwości, tj.
- Wyraźne informowanie pracowników o standardach etycznych przestrzeganych w firmie,
- Uwrażliwianie pracowników na nieuczciwe i nieetyczne zachowania innych (a także samousprawiedliwienia przyjmowane przez sprawców nadużyć),
- Dawanie przez zarządy i managerów dobrego przykładu własnym zachowaniem ("przykład idzie z góry"),
- Kontrolowanie pracowników oraz
- Bezkompromisowe piętnowanie nieuczciwości oraz nagradzanie rzetelności i sumienności.
Link do artykułu:
http://www.rp.pl/artykul/827932.html
http://www.przekroj.pl/index.php/pol/Sukces/Show-biznes/Wrog-we-wlasnym-biurze
Inne nasze komentarze dla mediów: http://www.rekrutacja-selekcja.pl/wypowiedzi-dla-mediow,142.html